Hufiec ZHP Lubliniec

Chorągiew Śląska

„3,2,1... szukam!” - słyszysz te słowa, a nadal nie masz kryjówki. Hm, stara szafa? To nie najgorszy pomysł. Wydaje się bardzo duża. Odsuwasz futra, płaszcze, aż twoja stopa ląduje w zupełnie innym świecie.
W miniony weekend, 15-17 czerwca br., zuchy oraz harcerze młodsi ze Szczep "Zielona Ósemka" - Hufiec Lubliniec przenieśli się do Narnii. Po alarmie tematycznym, czyli przebraniu się w stroje rycerzy i księżniczek w niecałą minutę, uczestnicy zostali przydzieleni do siedmiu zastępów. Praca w małych grupach była bardzo dobrym rozwiązaniem, gdyż na terenie Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Kokotek" Hufca ZHP Lubliniec (ups, Narnii!) zgromadziło się prawie 50 dzieci. Każdy był wyjątkowy i musiał stawić czoła Złej Królowie.
Już pierwszej nocy poznaliśmy różnych mieszkańców Narnii oraz ich problemy. Wymagali wielu rzeczy, a więc waleczni wysłańcy Aslana musieli im pomagać z ustaloną kolejnością, aby każdy z nich otrzymał to, czego potrzebuje. Smoki, czarodzieje i rozmawiające zwierzęta obdarowali zaufaniem naszych bohaterów dopiero następnego dnia, gdy sprawdzili ich umiejętności – m.in. celność, szybkość i kreatywność. Punktem kulminacyjnym biwaku była oczywiście nocna bitwa, podczas której dzieci musiały pokonać Złą Królową, trafiając w nią balonami z wodą i magicznym proszkiem. Mimo różnorakich przeszkód takich jak obrońcy Królowej, zuchy dały radę i uratowały Narnię!
Podczas tych trzech dni znalazł się oczywiście czas na różne przyjemności – balonówę, wspólne pląsy, sławną grę „minutkę”, czy „bramę-bramę” uwielbianą przez wszystkich harcerzy. Miłą niespodzianką był przepiękny tort urodzinowy druha Mateusza.
Sobotni wieczór wiązał się także z wieloma ważnymi wydarzeniami – nasz Szczep "Zielona Ósemka" - Hufiec Lubliniec zorganizował zakończenie roku harcerskiego, które zwieńczyło ognisko z kiełbaskami. Niedługo później, dwoje zuchów z 38 GZ "Zielone Piórka" II szczepu "Zielona Ósemka" złożyło Obietnicę Zuchową. Serdecznie gratulujemy!
A kiedy już świtało, z łóżka została wyciągnięta druhna Joanna z 8 GZ „Złote Koniczynki”, gdyż kadra zorganizowała jej bieg po zielony sznur. Tym samym oficjalnie została tam przyboczną.
Każdy zakończony biwak to mnóstwo wspomnień i ważnych chwil. I choć czuje się zmęczenie, z twarzy nie ustępuje uśmiech po tak cudownie wykorzystanych trzech dniach. Już niedługo zaczyna się HAL, a więc wszystkie zuchy i harcerze – do zobaczenia! Czuwaj!
#KOCHAMYKOKOTEK

Druhna Paulina Kędzia

(kliknij poniższe zdjęcie by zobaczyć całą relację)